Etykiety

foto (369) music (101) osobiste (284)

czwartek, 22 września 2011

fotografia dzikiej przyrody


Kilkanaście lat temu trafiłem na wystawę "Wildlife photographer of the year", organizowaną przez londyńskie Muzeum Historii Naturalnej. Tak mi się zdjęcia zwierząt i przyrody spodobały, że chodziłem później na większość corocznych edycji. Był to jeszcze mój okres "sprzętowy", także korzystając z dokładnego technicznego opisu fotografii zliczałem przy okazji procentową ilość Canonów i Nikonów (kibicując tym drugim), a także materiałów - Velvii, Provii, Kodaka i innych (kibicując tej pierwszej).
W pewnym momencie na wystawie zaczęły się pojawiać zdjęcia z aparatów cyfrowych. Na początku nieśmiało, teraz analogiem pstrykają już chyba tylko opóźnieni w rozwoju.
Mogę sobie wyobrazić strzelanie startującego orła szybkostrzelnym 5D. Z 200 kadrów można później coś wybrać. A założyć teraz 36-klatkowy film? Nawet szybkostrzelny F6 nic nie pomoże.

O dziwo w tym roku uchowało się jeszcze 2 (dwóch!) dinozaurów. Austriaczka Verena Hackner przeszła samą siebie i w podróż przez Norwegię zabrała ze sobą wielkoformatową kamerę Toyo 4x5 załadowaną legendarną Velvią 50. Drugi dziwak użył już "normalniejszego" Nikona F100.
Czas leci więc zapewne sprzęt musi się zmieniać, ale ze smutkiem muszę przyznać że idąca z duchem cyfry "doskonałość" tych fotografii jest coraz bardziej odrzucająca. O ile mój stosunek do wystaw przyrodniczych zmieniał się przez lata z zachwytu do obojętności, to w tej chwili przeszedł już na ciemną stronę. Mimo wszystko jakoś mi szkoda.


wtorek, 20 września 2011

Siouxsie and The Banshees czyli 35 lat minęło


Przedwczoraj przy okazji kilku zdań nt nowej płyty Zoli Jesus wspomniałem o inspiracji wokalnej kultową Siouxsie Sioux. Tak się składa że dokładnie dzisiaj mija 35 lat od pierwszego koncertu Susan Ballion (wtedy jeszcze "Suzie"), Stevena Severina, Sida Viciousa i Marci Pirroni'ego (kogo?). Na minifestiwalu 100 Club Punk Festival zagrali przed takimi zespołami jak Sex Pistols i The Clash.
Z okazji tej rocznicy poniżej w dwóch częściach nagranie audio z tego koncertu. Jakość podła, ale wartość sentymentalna bezcenna...



niedziela, 18 września 2011

Zola Jesus - Conatus


Rok 2011 obrodził już co najmniej kilkoma dobrymi płytami. Co jakiś czas zbieram się żeby napisać o tymczasowym "the best of 2011", ale póki co na zbieraniu się kończy. No i w końcu brat M. vel Wasyl, co to zdradził ojczyznę dla jukeja, zainspirował mnie do tego wpisu.
Za tydzień wychodzi nowa płyta rosyjskiej amerykanki (amerykańskiej rosjanki?) Zoli Jesus, która to oczarowała mnie w zeszłym roku podwójną ep-ką Stridulum II. Nowa płyta nazywa się Conatus i można ją już posłuchać na oficjalnym soundcloudzie. Jak podaje wikipedia łaciński tytuł tłumaczy się na "wysiłek by być lepszym". Czy nowa płyta jest lepsza? Za mało posłuchałem żeby już wyrokować, aczkolwiek mogę stwierdzić że głos tej blond 22-latki nadal czaruje, zwłaszcza tych co się wychowali na Siouxsie Sioux.
A od brytyjskiego brata podkradam teledysk z odjazdową wersją "Night" z poprzedniego longplaya.


A tak na marginesie Zola nie zawsze była blond...


piątek, 16 września 2011

pierwszy teledysk hatifnats

Już prawie dwa lata minęły od wydania debiutanckiego albumu Hatifnats - Before It Is Too Late. Zespół zdążył zmienić perkusistę, nie zdążył natomiast wydać drugiej płyty, choć przydałoby się. Po dwóch latach doczekał się za to pierwszego oficjalnego teledysku, do utworu Horses From Shellville.
Oglądam ten teledysk i oglądam i... jakoś nie mogę się połapać. Reżyser lub montażysta był cholernie nerwowy, albo łyknął jakiś dopalacz przed robotą. Słabo i chaotycznie to wyszło niestety.
Muzyka na szczęście bez zmian dobra. Posłuchać zawsze warto.

środa, 14 września 2011

take forever drugie podejście

3 miesiące temu wspomniałem o kooperacji Roba Smitha z japońskimi poppersami. Na jutiubie pojawiła się właśnie bardziej autorska, "domowa" wersja diskomulastego "oryginału" stworzona przez lidera The Cure. Trzeba było tak od razu panie Smith.

wtorek, 13 września 2011

pierwsze urodziny galerii-pl


Tak jak pisałem wcześniej w sobotę 24 września w galerii-pl (Gdynia, ul. Abrahama 27A, mniej więcej vis-a-vis baru Greenway) odbędzie się wernisaż nowej wystawy. Będzie to wystawa urodzinowa galerii, pokazane będą na niej prace Jana Buczkowskiego, Waldemara Jamy, Grzegorza Klamana i Krzysztofa Wróblewskiego. Wernisaż rozpocznie się o godzinie 17.00.
Zapraszam w imieniu organizatora.


(obie fot: Waldemar Jama)

poniedziałek, 12 września 2011

the cure na bestivalu


W weekend na wyspie Wight (Isle of Wight) miał miejsce festiwal Bestival. Na odbywającej się z przerwami od 1968 roku imprezie występowali m.in. Jimi Hendrix, The Who, Miles Davis czy The Doors. W tym roku główną gwiazdą było The Cure. Niestety jakimś cudem stało się tak, że mnie tam zabrakło. To pewnie przez to starzenie się...
W każdym razie zespół "standardowo" zagrał ponad 30 utworów, głównie mocnych festiwalowych hitów. Kilka z nich transmitowało na żywo Sky Arts. Dla tych co przegapili (albo szkoda im było kasy) - krążą na jutiubie, a dla tych co cenią sobie jakość i mają szybkie łącze poniżej linki...
część 1
część 2
część 3
część 4

Update: Koncert audio w całości (nagranie z publiki):
część 1
część 2
część 3


Obydwa zdjęcia ze strony Bestiwalu.

niedziela, 11 września 2011

zmarł Stanisław J. Woś

Przed chwilą dostałem mailem tą smutną wiadomość.



W środku i po drodze
pochylając się nad kamieniem
przystając w cieniu drzewa
lub patrząc w przestrzeń
śledzę płynące obłoki
wypatruję śladów pozostawionych
przez człowieka i czas.


W tęsknotach i marzeniach
na granicy jawy i snu
szukam światła.

(tekst i obie fot: Stanisław J. Woś)