Etykiety

foto (369) music (101) osobiste (284)

poniedziałek, 8 sierpnia 2011

Waldemar Jama i galeria-pl

(fot: Waldemar Jama - Sieniawa)

Już starożytni filozofowie zastanawiali się dlaczego w milionowym Trójmieście dzieje się tak niewiele w obszarze fotografii tak zwanej artystycznej. Gdański rodzynek czyli GGF od jakiegoś czasu coraz częściej odjeżdża w rejony pozafotograficzne, a jak już kurator decyduje się pokazać zdjęcia to z poziomem też bywa różnie. Raz na rok przelatuje nad Trójmiastem kometa o nazwie Transfotografia, aczkolwiek z każdym kolejnym przelotem sprawia wrażenie coraz mniejszej. 3 lata temu wystawy odbyły się w 13 miejscach Gdańska, Sopotu i Gdyni, w zeszłym roku już ledwie w 4 tylko gdańskich galeriach. I z tego co mi wiadomo do ostatniej chwili rozstrzygały się losy tej edycji.
Jak na milion ludzi trochę słabo. Warszawa ma niewiele więcej mieszkańców, a żeby zliczyć galerie fotograficzne pewnie nie starczyłby palców obu rąk.

O *mojej* Gdyni to już w ogóle wstyd wspominać. Owszem, ludzi żyje tu "tylko" 250 tysięcy, a galerii fotograficznych... zero. Całkiem obiecująco wyglądało otwarcie pod koniec 2007 roku imponującego powierzchniowo Muzeum Miasta Gdyni. Jednym z pierwszych wydarzeń była wystawa fotografii Tadeusza Wańskiego z lat 1930-1957. Ale później nie zadziało się już niestety nic ciekawego.

Ku mojemu zaskoczeniu przeczytałem niedawno w gdyńskim "Ratuszu" (czy ktoś w ogóle zna to pismo?) o wystawie zdjęć Waldemara Jamy w gdyńskiej Galerii-pl. Po pierwsze zaskoczyła mnie sama, nieznana mi, *gdyńska* galeria, po drugie fakt pokazania tak ambitnej fotografii w moim mieście.
Galeria mieści się w samym centrum miasta, przy ul. Abrahama 27A, a założył ją niedawno absolwent gdańskiej ASP Piotr Laskowski (stąd nazwa galerii). Z niemałym podnieceniem niemal pobiegłem szukać ww adresu, na miejscu czekała na mnie niestety kartka z informacją, iż przed przyjściem należy się umówić telefonicznie, co zresztą z miejsca uczyniłem. Następnego dnia rano już bez problemu wszedłem do środka i oprócz obejrzenia fotografii zamieniłem kilka słów z właścicielem tego jakże wyjątkowego miejsca na gdyńskim padole.
Powód umawiania się telefonicznego jest prosty i oczywisty - galeria jest czystym hobby Piotra, nie stać go po prostu by kogoś w niej "posadzić" na te kilka godzin dziennie. Tak czy inaczej facet wielce mi zaimponował - poświęcił i przygotował mieszkanie w centrum Gdyni na galerię, poziomem artystycznym zaczął od wysokiego C. Szczerze i całym sercem kibicuję mu by wytrwał, gdyż miejsce stworzył zupełnie wyjątkowe.

Aktualna wystawa Waldemara Jamy nosi tytuł "Podróże". Można ją oglądać do końca sierpnia (po wcześniejszym umówieniu się telefonicznym - 504 339 568). Sam autor mówi o niej tak:

"Fotografia, ta magiczna sztuka posiada zdolność nadawania znaczenia różnym podmiotom, przedmiotom itd. Dla wielu fakt rejestracji rzeczywistości jest „wystarczający”, oczywisty, że wszelkie ingerencje w obraz uważają za chybione. Opowiadając o miejscach gdzie byłem, przebywałem, staram się nie poprawiać, czy korygować natury. Forma (wybór pejzażu, użyty kolor, czasem detal) zmienia się od potrzeby. Filtr świadomości tkwiący w nas, determinuje nasze widzenie. Moje „podróże” to próba złamania „świadomości pocztówkowej” - ślady tego co w nas zaszło."

Fotografie Waldemara Jamy to zapiski jego podróży do Rosji, Uzbekistanu, Tajlandii, Egiptu, Polski i innych krajów. Obrazy będące antypocztówkami wyglądają jak wyciągnięte wprost z umysłu podróżnika po miesiącach, latach które upłynęły od danej podróży. Kopiowane pod powiększalnikiem, składane, albo raczej mieszane z innymi negatywami, powodują że bardziej niż na obiekt rzeczywisty patrzy się na nie jak na zjawisko powstałe w umyśle artysty.

Okazje by obejrzeć zdjęcia tego fotografa są niezwykle rzadkie, dlatego już cieszę się na to, że kolejna prezentacja w galerii-pl będzie również jego wystawą. 24 września odbędzie się wernisaż cyklu "Wizerunki" - cyklu bezpośrednio poświęconego zmarłym, nagrobkom, cmentarzom, a pośrednio zadumie, refleksji, granicom człowieczeństwa. Polecam gorąco, a Piotrowi Laskowskiemu gratuluję i dziękuję że mu "się chce".


Brak komentarzy: