Etykiety

foto (369) music (101) osobiste (284)

sobota, 28 kwietnia 2012

10 metrów

Zainwestowałem w 10-metrowy wężyk spustowy. To pierwsze zdjęcie przy jego użyciu.
Zastanawiam się ile czasu zajęłoby mi tłumaczenie japońskiemu turyście (który przechodził obok, żeby obejrzeć pomnik Szopena), żeby zrobił mi takie zdjęcie. Skądinąd japońskim aparatem zresztą...


4 komentarze:

roberto pisze...

Ja nie jestem japońskim turystą, a przyznaję, że też nie rozumiem. Przecież pamiątkowe foty rodzinne to się teraz telefonami trzaska. Z tego, co się orientuję, to nawet rozdzielczość mają lepszą niż te 600x500 tutaj. Szopena powinno robić się trudnym aparatem, a rodzinę telefonem. Nie odwrotnie.

Sevillian pisze...

nie bluźnij, bo jeszcze te tysiące młodych czytelników mojego bloga pomyśli, że Ty tak na poważnie... ;)

Mateusz Palka pisze...

Rewelacja! Chyba też sobie taki kupię, tym bardziej, że ostatnio poczułem na własnej skórze jak niewdzięczne jest wysługiwanie się osobą trzecią w fotografowaniu :)
Pytanie techniczne: Kaiser czy Hama?
Pozdrawiam,
M.

Sevillian pisze...

Kaiser. To jedyny jaki udało mi się znaleźć.