Etykiety

foto (369) music (101) osobiste (284)

wtorek, 1 stycznia 2013

Widoki - premiera i wernisaż


Nowy Rok warto dobrze zacząć. Już w tym tygodniu, konkretnie w piątek 4 stycznia o godz. 20.30., odbędzie się łączony wernisaż Marcina Orlińskiego (poezja) i mój (fotografia). Z Marcinem, jednym z najciekawszych współczesnych polskich poetów, znamy się bardzo dobrze - prywatnie, jak i można powiedzieć "zawodowo". Na okładce jednego z jego tomików znalazła się moja fotografia. Wspominałem zresztą o tym na blogu 1,5 roku temu.

Marcin przygotował niedawno nowy świetny tomik swoich wierszy, który będzie nosił tytuł "Przed siebie". Pierwszą okazją aby poznać nowe teksty będzie wernisaż, do którego Marcin zaprosił również mnie, co przyznam się było dla mnie szalenie miłą propozycją, ale jednocześnie wyzwaniem jeśli chodzi o dobór fotografii do jego poezji.
Po dość długo trwającej łamigłówce umysłowej i przeglądaniu katalogów z negatywami, wpadłem na szatański pomysł - zebrać razem w końcu zestaw zdjęć, które tworzę od lat ze średnią częstotliwością jednego zdjęcia na kilka miesięcy. Robiąc dawno temu pierwszą fotografię kompletnie nie miałem pojęcia czy coś kiedyś z tego powstanie. Tematyka jest specyficzna, a forma jak na mnie dość nietypowa - po pierwsze kolor, po drugie cyfra, po trzecie... telefon komórkowy (ugh...). Niestety z racji tematyki i dostępnego czasu na wykonanie zdjęć (liczonego w sekundach), technika ich wykonywania była bardzo ograniczona. Nie wspominając już o niezbędnej dozie "spokoju umysłu", o co nie było łatwo biorąc pod uwagę okoliczności. Myślę że opis towarzyszący wystawie wyjaśni wszystko:

Widoki

Od około 10 lat mam do czynienia z tak zwanymi „łowcami głów”, czyli headhunterami. W ciągu tego czasu nieraz zdarzało mi się odbywać rozmowy w ich biurach. Rozmowy te mają na celu sprawdzenie, czy nadaję się do pracy na stanowisku X w firmie Y, czy moje oczekiwania finansowe są zbieżne z tym, co potencjalny pracodawca jest gotów zaoferować i w końcu czy jestem skłonny zmienić miejsce pracy. Są to spotkania, które mogą bardzo znacząco wpłynąć na moje lub czyjeś życie – na tak zwaną karierę, poziom zarobków, miejsce zamieszkania, aspekty osobiste i inne. Kiedy przychodzi się do headhuntera na umówiony wywiad, asystentka zazwyczaj prowadzi delikwenta do pokoju, informując że za kilka minut przyjdzie konsultant. W ciągu tego czasu po prostu czeka się, rozgląda po ścianach, wycisza telefon komórkowy, pije wodę lub herbatę. Ja zacząłem dokumentować „widoki”.

Poniżej opis Marcina dotyczący premiery jego wierszy:

Utwory, które prezentuję, pochodzą z przygotowywanego tomu wierszy pod tytułem "Przed siebie". Kilka z nich po raz pierwszy widzi zresztą światło dzienne. Motywem przewodnim tych tekstów jest bieganie. Od pewnego czasu bowiem sporo biegam. Od ogólnego zabiegania związanego z codziennymi sprawami uciekam na ścieżki biegowe, chodniki i ulice. To oczywiście jedynie tło tych wierszy. Mniej tu wyobraźni i języka, które odgrywały ważną rolę w moich poprzednich książkach, a więcej codziennego doświadczenia, na które składają się m.in. praca w korporacji, krytyka systemu edukacji, depresja czy życie na warszawskiej Pradze.

Wernisaż odbędzie się w nowoczesnej formie, czyli w... internecie na blogu. Zapraszam wszystkich w piątkowy wieczór na stronę Galerii ArtPub. Od godziny 20.30. będziemy z Marcinem dostępni do dyskusji w komentarzach pod wpisem.

Zapraszam też na autorską stronę Marcina.

2 komentarze:

Margarithes pisze...

:)

Czytałam niedawno książkę norweskiego autora (nie mam pamięci do nazwisk, ale jak Cię zainteresuje, poszukam) ojciec bohatera książki, który umiera, fotografował kible. Pozostawienie czegoś po sobie, jako czynnik wyzwalający, dla mnie to był najlepszy wernisaż.

zdrowie

Sevillian pisze...

Z fotografowaniem "kibli" niezmiennie kojarzy mi się jeden cytat mojego przyjaciela nomen omen z Norwegii (który tu czasami zresztą zagląda :) ), wypowiedziany przez niego jednego pamiętnego wieczoru w Bydgoszczy:
"Aparatu nie zabieram ze sobą tylko do kibla, aczkolwiek czasami to też się zdarza."
:)