Nie przepadam specjalnie za jego portretami. Powiedzmy że nie są w moim guście. Nie lubię po prostu podciąganej w photoshopie kolorostyki i czyszczenia, które są standardem w polskich czasopismach kolorowych.
5 miesięcy temu otrzymałem ze Zwierciadła bardzo miłego maila z prośbą o przesłanie portretu generała Czempińskiego ze swoim synem, który wykonałem pod koniec 2011 roku pracując nad projektem "Ojcowie". Zwierciadło chciało nim opatrzyć wywiad przeprowadzony z generałem.
Zdjęcie oczywiście wysłałem do redakcji, w 2012 roku ukazało się ono m.in. w książce "Ojcowie. Lista obecności", zostało wydrukowane w Gazecie Wyborczej, w Charakterach, Fotokurierze, w 2014 dwa zdjęcia również w Newsweeku. Pokazywałem je także na kilkunastu wystawach w różnych miastach w Polsce. Kolejny raz pokażę je za dwa tygodnie na festiwalu Interphoto w Białymstoku, o czym pisałem w poprzednim wpisie. Były też publikowane w wielu miejscach w internecie. Stąd prośba Zwierciadła niespecjalnie mnie zaskoczyła.
Poniżej dwa moje zdjęcia opublikowane w Newsweeku:

Mimo upływu kilku miesięcy póki co nie otrzymałem z redakcji potwierdzenia że jedno z tych zdjęć poszło do druku. No ale sytuacja prasy w Polsce jest jaka jest, opóźnienia się zdarzają. Jednakże otwierając dzisiaj nowy numer tego miesięcznika zauważyłem że opublikowany został wywiad z generałem. A razem z nim zdjęcia Rafała Masłowa...
No cóż. Twarze przez 3 lata zmieniają się niewiele, miejsce wykonania zdjęć to samo, gesty i miny również. To i zdjęcia też bywają "trochę" podobne. Zwłaszcza że pierwowzór otrzymuje się mailem chwilę wcześniej.
Tak czy inaczej miło mi bardzo, że panu Rafałowi moje zdjęcia się podobają. Zdaje się że dużo bardziej niż jego mi.














