Etykiety

foto (369) music (101) osobiste (284)

niedziela, 7 sierpnia 2011

coś na wieczór

W zeszłym roku ukazała się debiutancka płyta zespołu The Irrepressibles - "Mirror Mirror". Dziennikarze nadali zespołowi łatkę 'chamber pop' czyli po polsku rock barokowy. Ci którzy lubią stare The Moody Blues czy Procol Harum wiedzą o co chodzi. Płytka jest warta uwagi dla tych którzy lubią połączenie popu z muzyką klasyczną (o ile te dwa typy muzyki dają się w ogóle połączyć).
Dzisiaj trafiłem na remiks utworu singlowego stworzony przez Royksopp. Muszę przyznać że dużo ciekawszy od oryginalnej wersji.

6 komentarzy:

roberto pisze...

Oj, ciągnie cię coś kolego ostantio do dyskoteki. I dobrze. Córa rośnie, będzie niedługo jak znalazł:)

Sevillian pisze...

dyskoteki? w podstawówce lubiłeś chyba tylko wolne tańce... :)

Sevillian pisze...

a tak w ogóle to nie mogę się oderwać od tego numeru. i jakoś mi się strasznie kojarzy z filmem 'tajemnica brokeback mountain"...

Jo pisze...

Zgadzam sie z Roberto.

Sevillian pisze...

Wiem wiem. Starzeję się :)

Jo pisze...

i jeszcze bardziej mi sie podobasz. <3