Etykiety

foto (369) music (101) osobiste (284)

środa, 24 marca 2010

alternatywna czasoprzestrzeń zawodowa

W robocie ostatnio mam duże zamieszanie. Ciśnienie podnosi się momentami tak bardzo, że dzisiaj postanowiłem skorzystać z wiosennego ocieplenia i wyjść "na telefon" za bramę. W lewo mam typowo ruchliwą warszawską ulicę, którą wracam do domu. Ponieważ było dopiero koło 13-ej poszedłem więc w prawo. Nie wiem jakim cudem, od półtora roku jak tu pracuję, do tej pory nie poszedłem w tym kierunku. A wystarczy się przejść ledwie 100 metrów i dochodzi się do jeziora, ławeczek i spacerujących w zupełnie innej czasoprzestrzeni ludzi. Usiadłem na 15 minut nie mogąc się oswoić z tym widokiem. Tak kompletnie niewarszawskim.
.

3 komentarze:

roberto pisze...

cały czas zastanawiam się co to znaczy "wyjść "na telefon"".
Zacząłeś palić?

Sevillian pisze...

wyjść na telefon oznacza wyjść na telefon i przy okazji odetchnąć (bynajmniej nie nikotyną)

Jo pisze...

Roberto: telefon do Ukochanej :)